belka z lotk 2

Robert Korzeniowski, jeden z najwybitniejszych polskich sportowców w historii, zaprasza wszystkich sympatyków badmintona na PGE Narodowy.
W sobotę 10 września od 10.00 do 20.00 będzie tam miała miejsce otwarta impreza sportowa jakiej w Polsce jeszcze nie było - „Narodowy Dzień Badmintona”. Jego pomysłodawcą jest „Fundacja Polskiego Związku Badmintona”, zaś partnerem strategicznym jest marka LOTTO. Na płycie najsłynniejszego polskiego stadionu wybudowanych zostanie ponad 50 profesjonalnych kortów, na których każdy podczas gry, będzie mógł poczuć się jak prawdziwy badmintonista.

Szczegóły imprezy na: http://www.narodowybadminton.pl/

 

Adam Cwalina i Przemysław Wacha przegrali swój pierwszy mecz na igrzyskach w Rio. Niestety ulegli parze koreańskiej KIM Gi Jung /KIM Sa Rang w dwóch setach: 21-14 i 21-15. Kibicom pozostaje czekać na kolejne mecze. O godzinie 21.40 odbędzie się mecz miksta Nadieżda Zięba/Robert Mateusiak grającego z parą mieszaną Christinna Pedersen/ Joachim Fischer. W piątek o godzinie 1.30 nad ranem Adrian Dziółko, grający w singlu, zmierzy się z Kevinem Cordónem z Gwatemali.

Komentarz trenera, Jacka Hankiewicza po przegranym meczu. - Jesteśmy po pierwszym meczu. Częściowo tylko udało nam się zrealizować taktykę. Wiadomo, że teoretycznie wszystko wygląda prosto i logicznie, jednak na boisku jest trochę inaczej. Mieliśmy swoją szansę w drugim secie, gdy Adamowi udało się przejąć siatkę i wówczas prowadziliśmy grę. Jednak Koreańczycy grali bezbłędnie w obronie i praktycznie cały mecz bardzo równo. My mieliśmy kilka dobrych momentów, ale zdecydowały sytuacje, gdzie traciliśmy 3-4 punkty z rzędu i potem musieliśmy gonić wynik. No nic. Woli walki nam nie zabrakło, staraliśmy się zagrać na 100%, które dzisiaj wystarczyły do osiągnięcia takiego wyniku. Jutro kolejny mecz i kolejny ciężki przeciwnik. Walczymy dalej!

W ostatnim w tym roku turnieju w trakcie Mersin Turkey International 2015 Robert Mateusiak i Nadia Zięba zwyciężyli zdobywając komplet punktów, zaś debel Adam Cwalina z Przemysławem Wachą w finałowej walce przegrali z zawodnikami z Danii.

Nadia i Robert mogą spokojnie odpocząć przez okres świąt. Dzięki udanemu występowi w Turcji Polacy wracają do kraju ze złotym medalem i co najważniejsze z kompletem punktów potrzebnych do uzyskania kwalifikacji olimpijskiej. W finale pokonali oni parę z Australii Matthew Chau/ Gronya Somerville [2] 21-12, 21-13. Poprzednie pojedynki nie sprawiały Polakom większych problemów.

Adam Cwalina i Przemysław Wacha w finale spotkali się z zawodnikami z Danii Kasper Antonsen/ Niclas Nohr. Na poprzednim turnieju we Włoszech Polacy w półfinale ulegli temu duetowi. Mimo ogromnej chęci rewanżu kolejny raz to Duńczycy byli lepsi. Pojedynek zakończył się wynikiem 16-21, 15-21, tym samym nasi debliści zakończyli swój udział w turnieju zdobywając srebrny medal. We wcześniejszych rundach nikt nie był w stanie zagrozić naszej parze.

W turnieju udział wzięła również Anna Narel-Ościłowicz, niestety już w pierwszej rundzie uległa zawodniczce z Kazachstanu Veronika Sorokina 19-21, 21-8, 18-21.

Wszystkie wyniki dostępne są TUTAJ

Robert Mateusiak i Nadia Zięba awansowali do finału gry mieszanej badmintonowego Yonex Polish Open, którego głównym partnerem jest LOTTO, Sztuka ta nie udała się naszemu deblowi Adam Cwalina – Przemysław Wacha. 

Dzisiejszy mecz był pierwszym spotkaniem Roberta Mateusiaka i Nadii Zięby z niemiecką parą Peter Kaesbauer – Franziska Volkmann. Ranking, doświadczenie, umiejętności – wszystko przemawiało za zwycięstwem Polaków. Pierwszy set w zasadzie bez historii. Nasz eksportowy mikst objął prowadzenie już po trzech wymianach i z minuty na minutę przewagę powiększał. Niemcy byli kompletnie bezradni wobec świetnie grających Polaków. W drugim było nieco więcej wyrównanej gry, nieco to znaczy do przerwy technicznej. Potem sytuacja wróciła „do normy”, która się nam bardzo podoba – zdecydowanej przewagi Roberta i Nadii, którzy awans do finału zapewnili sobie bez straty seta.

Zdecydowanie trudniejsze zadanie stało przed Adamem Cwaliną i Przemkiem Wachą. Tajlandczycy Puavaranukroh Dechapol i Kedren Kittinupong są w rankingu BWF niewiele niżej od Polaków, a w Polish Open otrzymali trzeci numer rozstawienia. Mecz początkowo miał przebieg podobny do ćwierćfinałowej walki naszego debla z Japończykami. Tym razem nie było jednak happy endu. Pierwszy set dość wyraźnie wygrany przez parę z Tajlandii do 14. W drugim secie początkowo także widoczna była przewaga Tajlandczyków, ale Cwalina i Wacha od przerwy technicznej zaczęli odrabiać straty. No i prawie odrobili, doszli rywali na dystans jednego punktu… i na tym skończyły się analogie z ćwierćfinałem. Kilka kolejnych wymian i finał Polish Open padły łupem Tajlandczyków. Adam i Przemek popełnili w tym meczu za dużo niewymuszonych błędów, by myśleć o wygranej z duetem o naprawdę sporych umiejętnościach. Tak więc Polacy nie obronią drugiego miejsca wywalczonego w Arłamowie przed rokiem. Szkoda.

Półfinały Polish Open:

Robert Mateusiak/Nadia Zięba (Polska, 1) – Peter Kaesbauer/Franziska Volkmann (Niemcy) 21:10, 21:12

Adam Cwalina/Przemysław Wach (Polska, 2) – Puavaranukroh Dechapol/Kedren Kittinupong (Tajlandia, 3) 14:21, 18:21

Wyniki dzisiejszych ćwierćfinałów i półfinałów TUTAJ

Autor: Bartosz Szafran, igrzyska24.pl

 

Michał Rogalski i Adrian Dziółko zakończyli swój start w drugiej rundzie turnieju Swiss International 2015.

W pierwszym pojedynku Michał zmierzył się z gospodarzem Anthonym DUMARTHERAY. Pierwszy set nie wskazywał, iż Polak będzie potrzebował trzech partii, aby zakończyć mecz na swoją korzyść, 21-8, 20-22, 21-14.
W drugiej rundzie Michał zmierzył się z dobrze sobie znanym przeciwnikiem z Finlandii Ville LANGIEM [3]. Pojedynek trwał bardzo długo, powyżej godziny, jednak tym razem to zawodnik z Finlandii był lepszy, 22-20, 15-21, 21-12.

Adrian rozstawiony w turnieju z nr 2, w rundzie pierwszej pokonał Niemca Patricka KAEMNITZA 21-16, 21-13. W drugiej uległ natomiast Andersowi ANTONSEN (Dania) do 18 i 14.

Wszystkie wyniki tego turnieju dostępne są TUTAJ

loading...